3 notka w ciągu 10 minut 2007-01-12 21:37:14

Zapis rozmowy z Anną W.
- najzimniej jest zawsze przy komputerze- PRAWDA
-Warszawę lubię równiez dlatego, że bywa w niej Wroblowowowo;-)


No i jeszcze dzisiaj ponieważ Wroblowowowo było ze mną na ,,zakupsonach" to mi sie zdecydowanie polepszyło i nie chce juz nawiercac pewnej jednostce kolan i łokci i posypywac solą. Obecnie się zadowolę łokciami;-)

skomentuj (0)

dzien pod wezwaniem 12. 2007-01-12 21:30:24

,,Miasto moje w Tpobie moje niepokoje. Ze światła poczęte."
Pędrakowanie po warszawie w poszukiwaniu upragnionje paczki naczosów(niezaleznie od pisowni) uzmysłowiło mi,że Warszawa to jest jednak( w co zawsze wierzyłam) strasznie fajnie miasto.
Z braku posiadania talentów, jakichkolwiek ( w tym spiwania, malowania, tkaania) mam fajne miasto, bo równowaga w przyrodzie rzecz nabyta.

W Warszawie najlepsze jest to, że można sobie obserwować. Tzn,obserowowac to sobie można wszędzie. Ale w warszawie jest Metro Warszawskie, które za mojego życia nawet może doczeka się ukończenia i można sobie obserowowac ludzi w wyżej wymionionym metrze oraz tramwajach warszawskich, co dla mnie ejst zgoła interesujące. I pałam się rozrywką przejezdzania własnych przystanków, jak mnie jakas rozmowa obych ludzie lub ich podglądctwao szczegolne zaciekawi. Wrednie.

O czym to ja chcialam:
Ze narzucam ciuch i biedne poprawić sobie mniemanie o życiu w sposob iscie mistrzowski mianowicie maratonem trzech Pił pod rząd.

Szczgolnie oczekuję obcięcia nóg i wsadzenia człowieka w sol. Wroblowowo poleciła scenę. I mam chipsy. Idealny dodatek.

Dziękuję.

skomentuj (0)

Jeste styczeń- konkret 12. 2007-01-12 21:24:51

Świat jest zgoła ciekawa instytucją, wrecz mowiąc lapidarnie inspirującą z punktu widzenia bratków i kwiatków, które na nim rosną.

Z postanowien zainspirowanych:
-przezywaniem losow bohaterow spreparowanych przez Grocholę uznanych powszechnie za bohaterów jałowych, nudnych, mało ,,głebokich". Za mało głębokich uznają zwolennicy ,,literatury iberoamerykanskiej, ktorzy nigdy nic w tym nurce iberomarykanskim nie cyztali.
-niesprawiedliwością światową
-zimnem w domu

postanowiłam:
-stwarzać światu dobrą opinię i walczyć ze zła, bo swiat jest zgoła fajny
-jest więcej marchewek
-POKAZAĆ WSZYSTKIM TYŁEK. Nie mylić z chodzeniem bez gatków po Marszałkowskiej.

Z wyżej wymienionego z braku doceniania przez świat i wiecznej demoblizacji społecznej mimo starań życiowych odwiecznych postanowilm równiez sama siebie doceniać i ze sobą rozmawiać, co uwazam za krok niezwykle słyszny.

Dziękuję.

skomentuj (0)

Gdybym mogła, co bym chciała... 2006-04-01 22:48:55

Gdybym mogła, co bym chciała dnia 1.04 godzina 22.29(czyli co bym chciała, gdybym obecnie nie siedziała przed kompem, słuchała radia Józef oraz ogladała American Pie(czyli najdurniejszego filmu, jaki widziałam) ubrana w dresiarskie szare spodnie i wyciagniety zielony sweter, a jedyna rozrywka indelektulana byłoby siorbanie herbatki malinowej-energetuzyjacej):

1)jakas miła impreza w rymtach kubanskich opcjonalnie impreza moze sie odbywac na Kubie. Wszelkie tego typu muzyczne rytmy+ drink z palemka mile widziane
2)Pozdr samochem. Samodzielnie-Olowo do Krakowa, bo Kraków to cud-miod miasto.Opcjonalnie podroz do Pragi(tak jakas miła impreza w klubie jazzowym tez mile widziana)
3)Spokojny-przyjmeny wieczork, gdzies w domu pod miaste+ grill ze znajomymi. Wiosna pachnie, ogniskiem pachnie, przyroda pachnie.
4)Na plazy np. Bałtyk spacerek przyjmny+ obmywanie stop przez wode.

To taki zestawik 4 najbardziej upragnionych scenariuszy tego wieczoru, ale poniewaz scenriusz zakłada zalsze siorbanie herbaty malinowje nalezy sie zdrowo usmiechnac;-)

P.S: Dzisiaj w ramach rozmyslan nad sensiem wszechswiata postanowiłam załozyc Demokratyczna Partie Kobiet. Gdyby kobiety rzadziły swiatem byłoby miło i przyjmnie. Obecna sytacja w naszym rzadzie pokazuej jedynie niedojrzałosc facetów i to, ze z biegam lat nie zmnienia sie apsolutnie nic. %letni chłopcy rzucajacy w siiebie błotem i wzhemne krzyki: ,,Donald jest gupi" ' ,,Nieprawda. Leszek jest gupszy"* Masakra.


*forma gupszy uzyta spcejlanie zamiast głupszy.

Moj brat nazwał Polsce ,,KATOLANDIA XXI wieku" i mi sie to okreslenie podoba niezwykle. Dziękujemy.

skomentuj (2)

Tost z dzemem. 2006-04-01 19:34:40

Odkryłam taka zalezność, że:
jedzenie tostów z dzemem jest proporcjonalne do braku czasu na inne czynnosci. Czyli,ze ja jem duzo tostów niekoniecznie z dzemem, czyli, ze mam mało czasu.
;P

skomentuj (0)

Czego nie kumam, czyli jak zyc, żeby dozyc. 2006-03-28 18:59:47

Jak w temacie;-]

Czego nie kumam/łapie/jarze/rozumiem:
- dlaczego moja torba zaczeła sie pruc.
- dlaczego nie wiem, jak sie pisze słowo pruc/próć( i nawet nie chce mi sie tego sprawdzac w słowniku)
- dlaczego w przyszlym roku zostane obarczona impreza zwana matura tylko po to, zeby zpstac obarczona impreza studiowanie
- dlaczego zgubiłam spinke niebieska do kłaków i dlaczego te kłaki wygladaja dobrze, jak jestem w domu, a na ulicy to juz nie
- dlaczego słucham radia JÓZEF od dnii kilku z braku motywacji do znalezienia pilota
- w zwiazku z ptk. wyzej dlaczgeo budzi mnie poranna modlitwa
- dlaczego jak robie impreze szkolna to wypada ona w Wilki Post
- dlaczego swieta koscielne maja dla mnie znaczenie mniejsze niz zadne, a jednak wierze w Boga
- dlaczgeo takie filozoficzno-duchowe pytania łacza mi sie z pytaniami o pisownie słowa pruć/próc
- dlaczego jedne dzien jest dobry, a drugi byc nie moge( tak wiem, zeby było urozmaicenie, ale zapytac nie zaszkodzi)
- dlaczego nie mam w domy dobrych jabłek tylko jakies jedno wyschniete
- dlaczego kontaktu z ludzmi predzej, czy pozniej upadaja niezaleznie od staran
- dlaczego moj kot wazy 8 kg i jest najbardziej popylarnym zwierzem wsrod moich znajomych
- dlaczego zycje w Warszawie, a nie np. w Turcji i dlaczego nie mam juz 5ga dzieci.
- dlaczego zadaje takie bezmyslne pytania
- dlaczego staram sie wykombinowac sobie maksymalnie duzo durnych zajec byle tylko nie konczyc testu o postmodernizmie


W sumie tyle;-]

skomentuj (2)

Myśli. 2006-03-24 22:38:15

Dzisiaj pomysłam, ze ludzie bez blogowej depresji, o której moga opowiedziec światu sa nudni, bo nie mozna ich pocieszac i wspolnie zalewac sie zalami dotyczacysmi świata.

Z powpdu tego, ze nudy nie lubimy postanowiłam podzielic sie powodami dla których to mogłabym popasc w depresje wiosenna;-)
1)Piecze mnie oko. Oko konkretnie lewe poniewaz nie zmyłam tuszu kładac sie spac. Powoduje to zaczerwienienie spojówki i lekkie łzawienie.
2)W radiu leci piosenka ,,nie chce romantyka. Tak facetow unikam. Znam ich mysli na wylot." Przy analizie ile w tym prawdy. Doszłam do wnisku, ze sporo poniewaz faceci w przedziale 17-20 nie naleza do gatunku trudnego w intepretacji. Nie wiem jaki moze miec to zwiazek z moja depresja domniemana, ale juz wiem ,,nie mam faceta";-) Czy powinnam z tego powdu podciac sobie zyłę jedna, czy dwie? Niestety nie wiem poniwaz brakuje mi obecnie ostrego narzedzia, a narzad, który posiadam kazde mi dosc do wniosku, ze facet nie jest wyznacznikiem szczescia zyciowego. Narzad nazywa sie mozg:-) A panów to ja lubie dokładnie takich, któzy ten narzad rowniez posiadaja. Poniewaz posiam w moim otoczeniu panów z tym narzadem własciwe nie mam powodów do depresji.
3)Co by tam jeszcze? Wakacje sa za 3 miesiace. Wypadałoby popasc w melancholie, która to pokaze jak kuruche i zmienne jest zycie człowieka i kazde spojrzec na swiat przez pryzmat wiecznosci. Czymze jesy zycie moje w obliczu wiecznosci? Nie wiem, bo do wiecznosci raczje dozyc nie mam szans. W obliczu wiecznosci moje zycie ejst moim zyciem. Nalezy wiec sie załamac, ze jest tak niezanaczacym elemntem wszechswiata. Niestey tutaj tez nie moge sie zgodzic, bo uwazam, ze jest całkiem znaczne przynajmniej dla mnie, a dla mojego KOTA jeszcze bardziej, bo gdyby moje nieznaczne zycie przestało sie toczyc moj kot by zdechł. I bynajmniej nie z miłosci nie nie...zechł by z głodu. Pokazuje to jak ludzie(vel. ionne ozywione elementy przyrody) materialnie do mnie podchodza. Mogłabym sie załamac, gdybym sama nie potrzebowała jedzenia do zycia i nie rozumiała potrzem mojego KOTA do codziennje racji pozywienia.
4)Mogłabym popasc rozwniez w depresje z mysla: dlaczgeo na swiecie jest żle, dokad zmierzam, jak skoncze, dokad dojde, czy spotak platnoska połowke, czy bede dobra matka i babka, czy osiagne sukces zadowoow-duchowy, czy istnieje bog, czy jesy dobrze, czy źle.
Oczywiscie mogłabym popasc w depresje z wpodosu brkau odpowiedzi na te pytania, ale wychodzac z załozenia, ze samo szuaknie jest radoscia, a nie odpowiadanie popadac w depreche nie chce.
Drecza mnie pytania bardziej przyziemne typu:
dlaczego skonczyła sie herbata malinowa?
dlaczgeo moj pokoj sam nie sie sprzata?
dlaczego moja komorka nie ma duszy?
dlaczego jutro musze wstac o 8.00?
dlaczego pisze takie smiesznostkowe bzdrury na blogu?;-)

Ano pisze dlatego, bo mnie zastanowiło stwierdzenie moje: że poziom pseudodepresji jest wprosproporcjonalne do dennosci komentarzy na blogu;-)


Bedac posiadaczka kremu wisniowego do rak, bedac posiadaczka KOTA mojego meterialisty, bedac posiadaczka wody minerlanje dochodze do wniosku, ze posiadam za wiele dobra by poopadac w depresje wiosenna i marnowac;-)
Jakie jest wiec przesłanie owej notki?
Łatwizny-proscizny i łaczenie madrosci pseudowej, z dzieckiem, wiosna, i nawet prosota, czyni mnie człowiekiem zadowlonym z życia;-)


P.S Usłyszłam dzisiaj: Tęsknie za toba nie teskniac i pomysłam, ze to jest własnie pozytywan wibrata z ludzmi.


Dobranoc.

Radio Józef to ejst dopiero radio.
Mam kolejny powdo do deprechy: zgubiłam pilota do wiezy i nie chce mi sie wstac i przełaczyc;-)

skomentuj (0)

WIOSNA 2006-03-24 21:02:08

20:47:02 Ania W
a czy Ty też masz dziś taki dobry humao'??
20:47:28 tajne_zielone
ja mam humor wyborowy wrecz
20:48:07 Ania W
no własnie
20:48:11 Ania W
a dlaczego??
20:49:00 tajne_zielone
ja tak porstu
20:49:05 tajne_zielone
swiat ładny jest
20:49:11 tajne_zielone
nalezy sie coeszyc jego urokami
20:49:11 Ania W
i słonecznie
20:49:25 tajne_zielone
wiosna przyszła smecienie odradzamy
20:49:46 Ania W
bo mój brat tego nie rozumie jak można mieć dobry humor i nie być zakochanym...więc potzrebuję argumentacji
20:49:57 tajne_zielone
na dworku ptaszki spiwaja, wiaterek, słoneczko wsyztko czego człowiek potrzbuje do radochy Mma dwie rece mam dwie noi trza sie cieeszyc
20:50:09 tajne_zielone
powiedz mu on rekach i nogach:)
20:50:20 Ania W
włąśnie mówie
20:50:23 tajne_zielone
ja nie jestemm zakochana, ale radocha wiosennna panuje
20:50:47 Ania W
włąsnie:D

I to by było tyle wzgledmew wiosny radosnej;-)

Dodatkow nabyłam dzisiaj pare okularów zwanych ,,czuje zwiazek z muchami" oraz bransoletki w stlu ,,czuje zwiazek z mniejszosciami narodowymi cel. cyganie".
W sumie gadzety na wiosnek, jak sie patrzy:-)

Wiosna;-)

skomentuj (1)

Jazda matrem warszawskim i czytanie gazet typu Zwierciadło otwiera oczy szeroko...szeroko szeroko 2006-02-26 20:55:48

,,Ci z nas, którzy doświadczaja złej samotności, mówią, że czują się jak na bezludnej wyspie, odcieci od wszytkiego co pobudza do życia;albo, że są ciągle głodni:bliskości z ludzmi, uznania, rzeczy, niczym nie mogą się nasycic(...)Wyćwiczyslismy wiele sposobów by nie czuć bólu tego głodu.Niech się wyda: tak zagłuszam swoja samotność. Czym?
Wybór jest oszałamiajacy(...)poświecanie sie dla innych, perfekcjonizm, objadanie sie, bucie gwiazdą.
(...)Jest jeszcze gorzej:chowajac swoje mroczne tajemnice, swoja złośc, wrogość, niechęć, rozpacz, żal do rodziców, krzy nie pozwolili nam być soba, chowamy także miłosć do nich, łagodność, delikatność i współczucie. Zostaje tylko maska, któraprzywarła do twarzy: oto jestem taki, jakim chcecie mnie widzieć. Z czasem jednak staje sie jasne, ze ta strategia nie działa: ludzie odsywaja sie od nas. Dotykamy bezgranicznej samotności.
Złość, tak skrzętnie ukrywana pod maska przystosowania, wylewa sie w najmniej oczekiwanych momentach. Wybuchamy w pracy w najmniej spodziewancyh momentach. POsadzamy innych o najgorsze rzeczy, o zdradę, niegodziwosć, szuakmy dowodów i znajdujemy je. Wtedy inni odsuwaja się jeszcze bardziej.
,,Idiotka" cedzimy przez zębny i to jest jedno z delikatniejszych stwierdzeń.
Inny wariant: Skor nikt nie chce zaopiekowac się mną, ja się zaopiekuję, będę czerpała zadowolene z tego, że uszczęsliwiam innych. Nie wiem, co to miłość, czy bliskość dlatego gdy tylko sie zjawa odczuwma lęk.
Uspokajam się, gdy odnajduję życzenia bliżnich i szybko je spełniam.
W dzien rozdajemy siebie, a w nocy płaczemy. Aż do całkowitego wyczerpania. Pewnego dnia nie jestemy w stanie wstać z łozka.
Mogę się zapracować na śmierc, byle tylko nie czuć, jak bardzo jestem samotna. Mogę też snić o własnej potędze. Mam byc piękna i madra. Jesli nie jestem najlepsza to jestem najgorsza.
Odczuwma ulgę, gdy mogę nie być tym, kim jestem, ale tym, kogo sobie wymysliłam. Kłopot w tym, że wewnętrzny przymus zapomnienia o sobie, doskonalenia swej idealnej maski i przekonywania do niej innych wymaga ogromnego wysiłku i wyczerpuje. Robię wszytko,żeby ludzie się mna zachwycali, ale dla innych bycie świadkami mojej wielkości jest męczące- odchodza, zostawiaja mnie w przekonaniu, że znow okazłam się taka nie idelana, jak powinnam."....


....


....


....

,,Boimy się zdemaskowania i upokorzenia- im piękniejszą maskę nosimy tym silniejszy lęk. A gdyby tak uchywlić maskę, pokazać słabości. Zaryzykowac szczerość. Zakwestionowac nasza wyjątkowosć i doskonałość. Nie jestem ani lepsza ani gorsza od inncyh. Jestem soba, popełniam błedy, a jednak zasługuje na własna miłość. Mogę sobie ufać. Mogę ufać innym, mimo że narazam sie na zranienie, czy odrzuceniel"

skomentuj (1)

Księga Gości